Aleksander Ziemiańczyk: Chcemy wprowadzić system prezydencki na wzór rządów Orbana

ziemianczykZ Aleksandrem Ziemiańczykiem, najmłodszym (26 lat) kandydatem na posła w październikowych wyborach parlamentarnych z listy KWW „Kukiz’15”, rozmawia Zofia Cecherz.

Nie lęka się pan tak poważnego wyzwania, jakie wiąże się ze sprawowaniem funkcji posła?
Należę do ludzi aktywnych, niebojących się wyzwań. Ponadto przyszedł czas na zmianę pokoleniową. Decyduję się na start w wyborach. Jestem na liście nr 7, a kandyduję z pozycji 4. Sprawdziłem się w działaniu zespołowym w regionie łódzkim. Mieszkam w Rogowie, pochodzę z Koluszek. Tam chodziłem do szkoły podstawowej, a tzw. ogólniak ukończyłem w Brzezinach. Następnie studiowałem w Łodzi na wydziale Prawa i Administracji. Podjąłem pracę jako dziennikarz w łódzkiej TVP, przygotowując materiały reporterskie do wybranych programów. Kiedy związałem się z Ruchem Kukiza, odbyłem wiele spotkań, rozwijając szeroką działalność wśród ludzi zainteresowanych programem Kukiza. Przyjąłem na siebie rolę koordynatora regionalnego w woj. łódzkim. Obecnie współpracuję z ok. tysiącem młodych ludzi.

Dlaczego związał się pan z Ruchem Kukiza? Które hasła programowe uważa Pan za ważne i niezbędne, by je realizować?
Postulat, który jest nadrzędnym w naszym programie- to zmiana Konstytucji RP. Byłem i jestem zwolennikiem JOV-ów, bo gwarantują to, że mała społeczność identyfikuje się z wybranym posłem, czy radnym. Rodzi się związek sąsiedzki, emocjonalny, ale jeśli nasz wybrany zawiedzie, można go odwołać. Z JOV-ami wiąże się strategia odpartyjnienia. Jednym z ważniejszych wytycznych dla naszych działań, jest programowe hasło tzw.repolonizacji, co w praktyce oznacza, że na powrót należy odzyskać i przejąć ważniejsze zakłady produkcyjne, a przede wszystkim te, które mają charakter strategiczny. Ważna jest także większa kontrola nad zyskami i przepływem pieniędzy. Zatem przemysł i handel w polskich rękach. Agencje rolne także należy „wyrwać z rąk” PSL-ZSL… Istotnym celem naszej kampanii jest uaktywnienie społeczeństwa. Konsultacje wokół ważnych spraw polskich mają być wiążące, a nie opiniotwórcze – stąd szczególna rola samorządów. Nie będę wymieniał wszystkich programowych postulatów, bo są one dostępne na stronach internetowych, a także w prasie i telewizji. Właściwie przekazuje je oraz objaśnia sam Kukiz. Przy tym nie mówi, że będzie łatwo, bo prawie wszystkie dziedziny życia są do naprawy. Trudno nie wspomnieć o siłach zbrojnych, policji, systemie podatkowym i regulacji prawa w ogóle.

Kiedy może powstać i wejść w życie nowa konstytucja?
Potrzebny będzie okres przejściowy. Zmiana konstytucji to praca na wiele lat. To dłuższa strategia, która może trwać nawet lat dziesięć i więcej. W najbliższym czasie rozważać należy zmianę ustaw. Szybko powinna być zmieniona ordynacja podatkowa, która da impuls do rozwoju przedsiębiorstw. Zmiany zacząć się powinny od małych społeczności. Musi być silna władza powiązana z lokalną społecznością. Nasze ugrupowanie deklaruje wprowadzenie systemu prezydenckiego na wzór rządów Orbana. Kompleksowa reforma nastąpi na pewno.

Premier Ewa Kopacz twierdzi, że Polska jest gotowa na przyjęcie uchodźców. Co pan sądzi na ten temat?
Śmiało można to nazwać zdradą narodową i dyplomatyczną, bo nasza pani minister nawet wystawiła do wiatru Grupę Wyszechradzką. Za takie decyzje i działania powinna stanąć przed Trybunałem Stanu. Jedno jest pewne – my, tzn. nasze ugrupowanie nie chce imigrantów, lecz woła o otwarcie granic dla repatriantów. Zamykając swoją wypowiedź, chcę podkreślić, że ufam w realizację wielu postulatów, a jak Pani woli i haseł. Mam nadzieję ,że silne przywództwo, aktywne społeczeństwo, a przede wszystkim praworządność, odmienią ten kraj. Dlatego wołamy: „Polsko potrafisz”!