Efekty wielu inwestycji pozostawiają wiele do życzenia

kotyna-mariusz-151018Dziś nikt z nas nie chce dyskutować o liczbie inwestycji w naszej gminie. Dzieje się wiele. Patrząc jednak na jakość tego, co jest robione, a w niektórych przypadkach również na celowość, można niestety stwierdzić, że efekty wielu inwestycji pozostawiają wiele do życzenia.

Oto kilka przykładów:

Ulica Zagajnikowa w Różycy – niedawno oddana, a wygląda jak by miała być przeznaczona do remontu, na niektórych odcinkach odwodnienie wykonane jest w przeciwnym kierunku do rowów. Ktoś to sprawdzał czy po prostu zakończone i tyle?

Posadowienie studzienek kanalizacyjnych na remontowanych drogach – niestety znaleźć trudno te dobrze wykonane. Panie doradco–dyrektorze Karwowski, może warto o tym napisać na Facebooku? Ktoś przecież te inwestycje odbiera, ktoś za nie płaci.

Ulica Brzezińskiej – większego wstydu dla realizujących tę inwestycje już chyba być nie może. Zamiast orderów, dyplomów, wyróżnień można nadać koluszkowianom tytuły najbardziej cierpliwego mieszkańca i najbardziej niezadowolonego przedsiębiorcy, który traci znaczną część dochodu z powodu trwającego 1,5 roku remontu krótkiego odcinka drogi.

Połączenie ul. Piotrkowskiej i Koluszkowskiej – za takie wykonanie i zaprojektowanie skrzyżowania po szkolnemu dwója. Może chodzi o to, żeby robić coś kilka razy i kilkukrotnie o tym pisać w gazecie?

To tylko kilka przykładów, złośliwi mogliby je oczywiście mnożyć w nieskończoność.

Panowie i panie, rządzicie już w tym składzie osiem lat (wcześniej w podobnym, ale pod inną nazwą). Chyba nie wypada mówić, że to zbyt krótko, że jeszcze się uczycie, że nie ma komu dopilnować, że to poprzednicy czy wreszcie, że nie macie pomysłu. Rozumiem też, że jakakolwiek krytyka waszych poczynań jest trudna do zaakceptowania – niektórzy tak mają. Błędy się zdarzają. Sztuką jest umieć je naprawić i uczyć się na nich, żeby nie popełniać ich ponownie. Nie każdy to potrafi.

Jeśli już robimy, róbmy dobrze, tak aby służyło na lata.

Mariusz Kotynia