Szlachcic z Koluszek w Ameryce – lektura obowiązkowa

Utwór Henryka Skwarczyńskiego pt. ,,Szlachcic z Koluszek w Ameryce” nie może być obojętny mieszkańcom naszego miasta i gminy. Sam tytuł sugeruje konieczność przeczytania książki, której treść od pierwszych stron zaciekawia, a momentami wzrusza.

szlachcic-z-koluszek

Henryk Skwarczyński nie odcina się od korzeni i ujawnia w wielu swoich utworach emocjonalne przywiązanie do kraju oraz do miejsca swojego urodzenia, czyli Felicjanowa koło Koluszek. Tu przyszedł na świat w 1952 r. i tu spędził kilka najmłodszych lat życia. Drewniana chata pobudowana przez dziadka pisarza do dziś stoi w pobliżu torów i na pewno nie wskazuje ona na stan ,,posiadania”, ale odzwierciedla stan ,,bycia”. Słowo ,,szlachcic” użyte w tytule książki także nie wiąże się z herbem i bogactwem, lecz ze świadomością, że „intelekt to rodzaj szlachectwa, które zobowiązuje”.

Studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim, doktoranckie w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, do tego nauka języków obcych oraz liczne podróże – to pozwala uznać Henryka Skwarczyńskiego za intelektualistą wysokiej klasy. W roku 1980 wyjechał z Polski do Francji, a zaraz potem do Stanów Zjednoczonych, gdzie pracował jako korespondent Radia Wolna Euro-pa. Był redaktorem ,,Głosu Ameryki”, a także wykładowcą na jednej z uczelni w Kalifornii. Przede wszystkim jednak odbył wiele podróży po świecie i czyni to do chwili obecnej. Jak sam podał, odwiedził ok. 80 krajów. Wędrował po pustyniach, dżunglach, górach.

Jednak powrót do ,,kraju lat dziecinnych” jest dla pisarza rodzajem tęsknoty i źródłem refleksji, że to, co było, nie wróci, ale zawsze zrodzi i przywoła ,,niepowtarzalne ciepło”. ,,Stacja Koluszki. Ileż razy dojeżdżając do niej, oglądałem z pociągu dom, w którym się urodziłem” – takich wyznań jest w książce więcej. Trudno momentami się nie wzruszać, ale przede wszystkim można wiele się na-uczyć, bo w książce zdarzeń jest mnóstwo, a refleksji jeszcze więcej. Przykładem niech będzie ta myśl: ,,Odchodzą pokole-nia. Wymierają ludzie. Pozostaje słowo”. Zachęcam więc do przeczytania ciekawej książki związanej w sposób szczególny z Koluszkami.

ZOFIA CECHERZ