Radni dali sobie podwyżki

Samorządowcy z Rady Miejskiej w Koluszkach oraz Rady Powiatu Łódzkiego Wschodniego wraz z rozpoczęciem nowej kadencji przyznali sobie podwyżki diet.

anna-szostak-rada

W koluszkowskim samorządzie podwyżki wyniosły minimum 100 zł dla radnego niepełniące-go żadnej dodatkowej funkcji, minimum 50 zł dla przewodniczącej rady, minimum 150 zł dla wiceprzewodniczących rady i minimum 180 zł dla przewodniczących komisji.

Obecnie koluszkowscy radni niepełniący żadnej funkcji w radzie otrzymują dietę w formie ryczałtu miesięcznego w wysokości 805,24 zł (o ponad 50 zł więcej niż w ostatnim roku poprzedniej kadencji) oraz dietę za udział w każdej sesji w wysokości 300 zł (również o 50 zł więcej niż w poprzedniej kadencji). Jeśli w miesiącu jest jedna sesja, radny dostaje więc w sumie 1105,24 zł, a jeśli dwie 1405,24 zł.   To jednak najniższa dieta w koluszkowskim samorządzie. Radni, którzy pełnią funkcję przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej w Koluszkach lub przewodniczącego komisji stałej, otrzymują wyższe diety w formie ryczałtu. I tak    przewodnicząca rady    Anna    Szostak dostaje 1691 zł plus 300 zł za udział w każdej sesji, czyli łącznie 1991 zł lub 2291 zł. Wiceprzewodniczącym koluszkowskiej rady Mirosławowi Superze i Wiesławowi Ścieszce należy się obecnie zryczałtowana dieta w wysokości 1261,54 zł (o ponad 100 zł wyższa niż dieta wiceprzewodniczącego w ostatnim roku poprzedniej kadencji), co razem z dietą za udział w sesji daje 1561,54 zł lub 1861,54 zł. Przewodniczący komisji stałych Rady Miejskiej w Koluszkach (w tej kadencji są nimi wszyscy radni wybrani z list Razem dla Gminy i jeden radny wybrany z list SLD) otrzymują 966,29 zł diety w formie ryczałtu (o ponad 130 zł więcej niż przed podwyżką), co razem z dietą za udział w sesji daje 1266,29 zł lub 1566,29 zł.

– Skąd wynikają te podwyżki? Czy radnym doszło obowiązków? – dopytywał radny Michał Sudowski podczas sesji, na której głosowano nad uchwałą w tej sprawie.

–  To jest projekt uchwały, pod którym ja się podpisałam, ale wynika on z rozmów z radnymi – odpowiedziała przewodnicząca rady Anna Szostak. – Ale z którymi radnymi, bo ze mną nikt nie rozmawiał? – nie dawał za wygraną radny Sudowski. – Nie musiałam rozmawiać ze wszystkimi radnymi – skwitowała przewodnicząca Szostak.

– Zawsze można zrezygnować z diety. To znaczy w praktyce urząd musi wypłacić dietę, ale można ją przeznaczyć na cel charytatywny – stwierdził natomiast burmistrz Waldemar Chałat, odnosząc się do kwestii wydatkowania pieniędzy, które pochodzą z podatków mieszkańców. Za podwyżką diet głosowało 15 radnych, sześciu (wszyscy z PiS) było przeciw.

W Radzie Powiatu Łódzkiego Wschodniego największe podwyżki dostali przewodniczący (450 zł) i wiceprzewodniczący komisji (150 zł). Od 1 lutego przewodniczący komisji otrzymuje miesięcznie dietę w formie ryczałtu w wysokości 1252 zł, a jego zastępca 805 zł. Z kolei ryczałt radnego niepełniącego żadnej funkcji to 680 zł, a przewodniczącego całej rady 1717 zł. Oprócz tego za każdą sesję radnym przysługuje dieta w wysokości 394 zł.

Radny Jarosław Sobieszek (PiS) przekonywał, że skandalem jest przyznawanie pod-wyżek na początku kadencji. – Jak ja spojrzę w oczy ludziom, z którymi pracuję w podległej starostwu szkole? Jak wytłumaczę im, że po dwóch miesiącach pracy od razu podwyższamy sobie wynagrodzenie? – pytał radny Sobieszek. Na co przewodniczący Rady Powiatu Łódzkiego Wschodniego Sławomir Sokołowski (Razem dla Gminy) odpowiedział: – A czemu nie teraz?!

11 radnych rady powiatu wyciągnęło rękę po publiczne pieniądze i zagłosowało za podwyżkami dla siebie. Przeciwko byli jedynie radni Prawa i Sprawiedliwości.

ILONA WĘGRZYN