Jakub Perek: Jeśli chcemy grać w wyższej lidze, potrzebujemy większego wsparcia

Rozmawiamy z Jakubem Perkiem, najskuteczniejszym zawodnikiem Koluszkowskiego Klubu Sportowego. 27-latek ma za sobą występy w reprezentacji Polski w mini futbolu. 

jakub-perek

Po trzech latach KKS Koluszki wrócił do Łódzkiej Klasy Okręgowej. Co było kluczem do osiągnięcia tego celu?

Awansowaliśmy dzięki jedności naszej drużyny. Wszyscy znamy się od wielu lat. KKS tworzą głównie zawodnicy z Koluszek. Naszą jedność najbardziej było widać w ostatnim meczu sezonu z Różycą. Nie bez znaczenia były również indywidualne umiejętności.

Awans nie przyszedł łatwo…

 Przez cały sezon czaiła się za nami Różyca. Po rundzie jesiennej wiedzieliśmy, że walka o awans rozstrzygnie się między dwiema drużynami z naszej gminy. Niemniej, my robiliśmy swoje. Graliśmy w każdym meczu o trzy punkty i nie oglądaliśmy się za przeciwnikiem.

 Zdobyłeś 37 bramek w 24 meczach – taki wynik robi wrażenie nawet na siódmym poziomie rozgrywkowym. 

 Cieszę się, że w taki sposób pomogłem drużynie. Przed poprzednimi rozgrywkami podjąłem decyzję o przenosinach z Zawiszy Rzgów do Koluszkowskiego Klubu Sportowego. Powiększyła mi się rodzina, dlatego chciałem grać w piłkę nożną w klubie zlokalizowanym bliżej domu. Myślę, że była to słuszna decyzja. W Rzgowie, na poziomie czwartej ligi, nabrałem cennego doświadczenia, które mogę wykorzystać w obecnej drużynie.

W Rzgowie, na poziomie czwartej ligi, nabrałem cennego doświadczenia, które mogę wykorzystać w obecnej drużynie.

 Jaki cel postawiliście sobie w aktualnym sezonie?

Chcemy wygrać jak najwięcej meczów, przede wszystkim na własnym obiekcie, by na koniec sezonu znaleźć się w środkowej część tabeli.

W czwartej lidze grają zespoły z takich miejscowości jak Buczek, Wiśniowa Góra czy Nieborów.  Jak myślisz, ponad dwudziestotysięczną gminę Koluszki stać na grę w wyższej lidze niż klasa okręgowa?

Opierając się na obecnym składzie, na pewno o awans do czwartej ligi będzie szalenie ciężko. Na wyższym poziomie rozgrywkowym trzeba mieć zdecydowanie liczniejszą kadrę. Jeśli chcemy grać w wyższej lidze, potrzebujemy większego wsparcia od władz miasta i sponsorów.

 Jeszcze nie tak dawno łączyłeś grę w KKS Koluszki z występami w lidze szóstek.

Reprezentowałem  barwy  łódzkiego  klubu  FB  Wembley.  Miniony  sezon był jednak dla mnie ostatnim w sześcioosobowej lidze piłki nożnej. Zrezygnowałem  z  tych  rozgrywek, by spędzać więcej czasu z rodziną.

 Z FC Wembley trafiłeś do reprezentacji Polski…

Była to ciekawa przygoda. W 2013 roku, po warszawskim turnieju w sześcioosobowym futbolu zostałem wyznaczony do kadry narodowej w tej dyscyplinie. Były to pierwsze powołania w historii tej dyscypliny. Specjaliści z telewizji Canal + Sport, wśród nich Marek Citko, po turnieju wyznaczali najlepszych zawodników. Początkowo znalazłem się na liście rezerwowej, ale ostatecznie udało mi się pojechać na mistrzostwa świata na Krecie. Dotarliśmy do 1/8 finału i na tym etapie przegraliśmy z Kazachstanem.

(jp)