Wybierzmy zgodnie ze swoimi wartościami

13 PAŹDZIERNIKA WYBORY DO SEJMU I SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Jest wiele sposobów zachęcania do głosowania na konkretnego kandydata w wyborach do Sejmu. Jednym z nich jest powoływanie się na pochodzenie z tej samej lub pobliskiej miejscowości co wyborca, co miałoby sprawić, że wybrany poseł będzie bliższy nam i naszym sprawom. Po części jest to oczywiście prawda, ale tylko po części.

urna-231018

Sposób liczenia głosów w wyborach do Sejmu jest dość skomplikowany. Obowiązuje w nich ordynacja proporcjonalna, zgodnie z którą głosujemy przede wszystkim na listy, a w dalszej kolejności na konkretnych kandydatów. Od tego, ile procent głosów zbierze cała lista, zależy, ile otrzyma mandatów. Kandydat z większą liczbą głosów może nie wejść do Sejmu, a posłem może zostać osoba, która otrzymała znacznie mniejsze poparcie, jeśli jej komitet uzyska dobry wynik w całym kraju.

Głosując więc na wybranego kandydata, patrzmy przede wszystkim na to, z jakiej listy startuje. Jeśli nawet znamy go osobiście i lubimy, to przyjrzyjmy się temu, jakimi ludźmi się otacza – kto startuje z tej samej listy co on. To powie nam wiele o wartościach, które chce reprezentować jako poseł. Poszczególne partie jasno bowiem deklarują, jakich wartości chcą bronić: czy są za tradycyjnym modelem rodziny czy wspierają ruch LGBT i adopcję dzieci przez pary homoseksualne, czy uważają, że to rodzice mają prawo wychowywać dzieci zgodnie ze swoim światopoglądem czy chcą indoktrynować je w szkołach na lekcjach tzw. edukacji seksualnej, itp.

Głosując na kandydata startującego z list partii, z poglądami której się nie utożsamiamy, możemy także przyczynić się do tego, że do Sejmu nie wejdzie nasz kandydat (bo będzie miał za mało głosów), a wejdą inne osoby z tej samej listy, których nie chcielibyśmy w nim widzieć. Głosujmy więc zgodnie ze swoimi wartościami!

(eb)